poniedziałek, 2 marca 2015

Dziesięć

Wysoka i szczupła blondynka szła w kierunku Welkiej Sali. Była zadowolona, poniewaz wiedziała, ze wszyscy chłopacy bedą sie za nią ogladac. Uśmiechnęła sie i weszła do sali. (Prawie) wszyscy na nią patrzyli, ale ku jej niezadowoleniu pewien Ślizgon wzrokiem podążał za Gryfonką, która sie denerwowała. Wściekła  nowa uczennica zaczela iść szybko w stronę profesor McGonagall, tiary przydziału i taboretu. Po kilku minutach "kapelusz" wykrzyknął.
- SLYTHERIN!
Annabell uśmiechnęła sie niewinnie i zwróciła sie ku stołu Ślizgonów. Po chwili odezwała sie. 
- Dzień dobry, nazywam sie Annabell Evis. Czy mogłabym gdzieś tutaj usiąść? - Mówiła patrząc na miejsce obok Dracona, które zajmowała Pansy. 
- Pewnie, jest dużo miejsca. - Odpowiedział jej szczerzacy sie Blaise wskazując miejce gdzieś dalej obok Astorii. 
 Jedząc swoje pierwsze śniadanie w Hogwarcie była naburmuszona. Czasem patrzyła w stronę Czekoladowookiej Gryfonki. 


Szła korytarzem, gdy nagle zobaczyła czwórkę Ślizgonów, Krukonke i Granger. Podeszła do nich i miło zagadnęła. 
- Czesc. - 
- Witaj. - Odpowiedziała Luna. 
Spojrzała na Dracona patrzącego w podłogę, a z drugiej strony na Gryfonke, która patrzyła ciepło na swoich przyjaciół. Po chwili zwróciła sie do Annabell.
- I jak Annabell? Podoba Ci sie szkoła? - 
- Tak, jest ok. - Burknęła. 
- To dobrze. - Uśmiechnęła sie do niej wesoła. Po czym usłyszeli prychnięcie. 
- A z czego Ty sie tak cieszysz Granger? - Spytał ja ze swoim "uśmieszkiem". Hermiona zarumieniona powiedziała. 
- Wal sie... - 
- Ale tak samemu? Chyba, ze chcesz mi potowarzyszyć. - 
- Nie dziękuje. -
- Jak chcesz, Twoja strata. - Wzruszył ramionami.  - Ale jak cos wiesz gdzie jestem. - Słysząc to czerwona Gryfonka prychnęła.  I zamiast niej odpowiedział rozbawiony Blaise.
- Smoku nie zawstydzaj tutaj naszej Hermionki. - Po czym Draco znow wzruszył ramionami uśmiechając sie "po Malfoy'owsku". Annabell juz wiedziała, ze cos pomiędzy nimi sie dzieje i ze musi cos zrobić. Miała plan...


Dzis tak krótko bo chora jestem a w tamtym tygodniu nie byłam w domu :3 
Do następnego rozdziału! 

1 komentarz: