poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Piętnasty.

Zabini oraz Loovegod, siedzieli przy jednej z klas. Bowiem byli oficjalnie parą.
- Jak myślisz? Hermiona i Draco sie kochają? - Spytała opierając sie głowa o ukochanego.
- Taak widać, ze cos do siebie czuja. - Mruczał zadowolony. 
- Moze by im tak pomoc? - Spytała zamyślona. 
- A wiesz, ze to nie taki zły pomysł? - Mówił wstając. 
- Musimy cos wymyślec... - powiedziała Luna.



Harry siedział na kanapie w pokoju wspólnym Gryffindoru. Zastanawiał sie nad zachowaniem swojej dziewczyny: Wracała bardzo późno, albo wogole, ciagle jak ktoś cos mówił warczała lub syczała, stała sie taka od kiedy dowiedzieli sie o pochodzeniu Hermiony... Nagle do pokoju weszła jak zwykle wkurzona Ginny. Patrzył na nią, aż w końcu zwróciła sie do niego. 
- Czego sie gapisz?! - Syczała.
- Ginny, muszę z Tobą porozmawiać.. - Zaczął spokojnie.
- Czego? - 
- Zmieniłaś sie... -
- I co Cie to?! A wiesz co? Wkurzasz mnie! - Zaczynała sie wnerwiać jeszcze bardziej, a wszyscy w Pokoju zaczęli sie interesować "słynną parą". Ginny wygladała okropnie, była cała blada. Wygladała troche jak damska kopia zmarłego Voldemorta. 
- Uspokój sie... - Mówił Harry, ale mu przerwała. 
- Nie! Zrywam! Brzydzę sie Tobą mieszańcu! - Warknela, po czym płynęła mu pod nogi i odeszła do dormitorium dziewczyn. 
Chłopak wstał zdziwiony i zaczął wychodzic z Pokoju. Musiał znaleźć Hermione. 



W tym samym czasie pewna blondynka ganiała za takze blondynem. 
- Odwal sie do cholery! - Warknął zmęczony Malfoy. 
- Dracusiu! Przestań zajmować sie tą szlamą! Ona chce sie do Ciebie dobrać! - Wrzeszczała zła i zwracała uwagę wszystkich wokoło. 
- Jak bede chciał to bedzie sie do mnie dobierać! - Syknął wsciekly i odszed. Nawet nie wiedział dlaczego tak powiedział.
- A wiec Draco chce, zeby ta szlama sie do niego dobierała.. - Szepnęła z łzami i pobiegła do dormitorium.


Cześć! W tym rozdziale troche sie dzieje.
Aczkolwiek mam co raz wiecej weny. Trzymajcie sie i do następnego posta cześć! 


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Czternasty

Hermiona niedowierzając wzrokiem podążala za Mopsica, która chodziła w kółko będąc w pokoju Gryfonki. Po chwili sie odezwała.
- Naprawdę tak sie zachowywałam? - Spytała na co przyjaciółka kiwnęła potwierdzająco głową. 
Brazowo włosa zrobiła sie czerwona. 
- Ja stad nie wychodzę. - burknęła szybko.
- Wywloke cie stad za kudły. - Usmiechnepa sie Pansy. 
- Nie lubię cie. - Warknęła Nott. 
- Dzięki. Tez cie kocham. -



Annabell chodziła wkurzona po pokoju. 
- Podobno moj Dracus niósł tą ofermę! Jak tak można!? - Mamrotala zła. Po chwili zobaczyła, ze Astoria obserwuje ja. 
- Na co sie gapisz!? - Warknela.
- Ann, uspokój sie. Odbija ci. - Prychnęła przestraszona koleżanka. Czuła, ze Ślizgonka mogłaby jej cos zrobić.
- Ogarnij sie! Nie odbija mi! - Wrzeszczała blondynka. - Ide do niego! - Po czym opuściła pokój. 

Znow mało. No niestety chora jestem :( 
Pozdrawiam <3 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015