poniedziałek, 16 marca 2015

Dwunasty

- Cholera. - Warknął blondyn, gdy Gryfonka osunęła sie na podłogę. Kaszląc zaczął ja podnosić. Niestety przeszkadzał mu "pył" od eliksiru. - Nawet nie wiem co to za płyn. - Warczał niezadowolony. Martwił się o dziewczynę, która zemdlała. Niosąc ja do Skrzydła zauważył, ze Hermiona jest bardzo lekka. Szedł szybko i nawet nie zorientował się, ze juz kładł ja na białym łóżku po czym usiadł obok na krześle. Pani Pomfrey nie było i musiał czekać. Widział, ze dziewczynie nic nie jest, oddychała umiarkowanie. Po chwili Gryfonka obudziła sie. Ilustrowała Skrzydło mrawym wzrokiem, nagle zatrzymała sie na Malfoy'u. 
- Draco, cieeeplo mi! - Pisnela dziewczyna po czym usiadła na łóżku po turecku. Ślizgon patrzył zdumiony na dziewczynę, która zaczela rozpinać guziki bluzki.
- Nie, nie nie nie nie! - Mówił szybko  rumieniąc sie, oraz zapinając to co Hermiona rozpięła. 
- Oj Draco! - Założyła ręce na piersi i wydela policzki jak obrażone dziecko. - Sztywny jestes! - 
- Co to za cholerny eliksir - warknął czerwony chłopak. 
- Pobawmy sieee! - Piszczała Gryfonka. Po czym "skoczyła" na chłopaka. Przytulając sie do niego szepnęła. 
- Eeej słodki jestes jak sie rumienisz. - W tej chwili weszła trojka Ślizgonów. Zastała Hermione ( która miała polowe guzików od bluzki rozpiętych) przytulającą Dracona, który był cały czerwony. Wszystkim przybyłym opadły szeki ze zdumienia. Pierwszy ogarnął sie Diabeł. 
- Łuhuhu! Smoku! Słyszałem, ze niosles Liska, ale myślałem, ze bedzie spokojniej. 
- Wal sie. - Odparl Blondyn. Po chwili odezwala sie zla Pansy.
- Draco, o co tu chodzi? - 


Czesc! 
Krotko wiem, ale jestem zajeta kameleonem, ktorego kupilam! Tak serio! 
Jestem podekscytowana. A jak tam u Was? Mam nadzieje ze wszystko ok. Dobra do nastepnego kochani! 

1 komentarz: