Te kilka słów wypowiedziane przez dyrektora Hogwartu zapamięta na długo. Te wspomnienia. Coś jest nie tak. Często miała takie sny... To wydaje się cholernie bezsensowne. Jakaś idiotyczna bajka. Nagle okazuje się, że jest Ślizgonką, która nie cierpi Domu Lwa i wszystko jest w porządku. Nie! To nie to. Jej rozmyślanie przerwało znaczące chrząknięcie dyrektora.
- Panno Gran... znaczy... - Zaczął, ale dziewczyna mu przerwała.
- Nie. Mam na nazwisko Granger. - Powiedziała uparta.
Dyrektor Hogwartu był zaskoczony, ale szybko ją zrozumiał. Wiedział, że jest jej teraz trudno.
- Dobrze, a więc czy chciałabyś jeszcze raz zostać przydzielona do domu przez tiarę? - Spytał.
- Nie. Czuję, że jestem Gryfonką. - Była twarda, ale wiedziała, że nie do końca tak jest. Dumbledore spojrzał jej w oczy. Wiedział, że kłamie. Coś się z nią działo...
- Rozumiem, czy mam poinformować twego... - Nie dokończył. Głośny huk towarzyszący otworzeniu się drzwi mu przeszkodził. W nich stał wysoki, dobrze zbudowany, brązowowłosy chłopak. Oczy miał czekoladowe. Był jak kopia dziewczyny, która w tym momencie wstała.
- Hermiona! - Krzyknął, po czym podbiegł i przytulił zszokowaną dziewczynę. - Jakim cudem Cię nie rozpoznałem? Wiesz jak tęskniliśmy! Wszyscy. - Mówił przytulając ją i głaszcząc po głowie. Wtedy zrozumiała dlaczego od rozpoczęcia roku Zabini i Parkinson zaczęli być dla niej coraz bardziej mili. Te wspomnienia przypomniały jej wszystko. Jej (teraźniejsi) przyjaciele mówili, że się zmieniła... Miała ochotę puknąć się w czoło.
- Ja tez za wami tęskniłam. - Powiedziała pierwszy raz od przyjścia chłopaka. Po czym wtuliła się w brata. Dumbledore patrzył na to wszystko wzruszony. W końcu po pięciu minutach "tulenia" odezwał się.
- Dobrze, ja was rozumiem, ale... musicie wyjść. Yhym... Wiem, ze jest sobota, ale mój gabinet to nie miejsce do tulenia. - Mówił. Do Hermiony po chwili doszło co powiedział dyrektor.
- Ach, tak... Przepraszamy, juz będziemy wychodzić. - odpowiedziała zarumieniona, a jej brat przytaknął. Wychodząc chłopak zaczął cicho się śmiać. Hermiona tez zaczęła. Tak po prostu, bez powodu. Dyrektor patrzył na nich uśmiechnięty.
Cześć,
Przepraszam, ze taki krotki rozdział. Niestety nie dałam rade napisać więcej, poniewaz:
A) Wybuchła mi ładowarka od laptopa, ;-;
B) Nie miałam czasu.
To nie tak, ze mi się nie chce... Ale jestem miłe zaskoczona, ze coraz wiecej osób dowiaduje się o moim blogu. Rozdział nie betowany, wiec błędy mogą być. Dziekuje za komentarze (czytasz-komentujesz) :3
Pozdrawiam,
trzymajcie się.
Czytam :-)
OdpowiedzUsuńSuper rozdzial :-)
Twoja ladowarka serio???
Do poniedzialku sie nie doczekam , twoj blog jest genialny :-)
Pozdrowionka
~~Emilcia
Tak, serio. Xd
UsuńDokładnie w sobotę.
Ale wiem, ze juz została naprawiona. ;3
Dziękuje.
Pzdr
fajnie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńA, dziękuję, dziękuję. :)
UsuńTy to pisałaś na religii XD
OdpowiedzUsuńPołowę... Nie moja wina, że mi ładowarka wybuchła. ;-; XD
Usuń<333 Kocham to opowiadanie ;u; Mam tylko nadzieję, że Hermiona nie zerwie kontaktów z Harry'm i Ronem...Z doświadczenia wiem, że w tak zaczynających się opowiadaniach zwykle jest ;_; No ale super, super, super *^* Czekam na następny rozdział z niecierpliwością!!
OdpowiedzUsuńWiem, że strasznie się teraz będę czepiać bo wyjaśniłaś dlaczego ale...ZA KRÓTKI ;^;
WENY! :**
Pzdr.
Nadal krąży mi po głowie pytanie, czyją córką jest Hermiona?!
OdpowiedzUsuńTo powitanie jej i jej brata takie kochane! <33
Baardzo żałuję, że rozdział taki krótki, ale zawsze to coś, mam nadzieję, że uda Ci się szybko napisać coś dłuższego! ;*
Pozdrawiam cieplutko i życzę duuuużo weny, oraz niewybuchających ładowarek! <3
Chciałabym się już dowiedzieć czyją córką jest Hermiona i kto jest jej bratem.
OdpowiedzUsuńPisz dłuższe rozdziały, bo są dobre!
Krótki, ale fajny. Czyją córką jest Mionka ? Dobra poczekam to się dowiem. Ładowarka Ci wybuchła ? Takie bum ? Wielkie, czy raczej małe ? xD Dobra nic nie mów. Miłego wieczoru.
OdpowiedzUsuńDestiny *-*
Bardzo krótkie. Emocje są. Twój pomysł jest i realizacja też ok. :) Muszę przeczytać dalej, by dowiedzieć się, czy mój zachwyt też będzie :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń